24.4.14

Zapowiedź - Metryka nocnika


Metryka nocnika Iwony Wierzby z ilustracjami Marianny Sztymy to książka o urynale, kakatorium, stolcu, sedesie, wychodku, sławojce, czyli o nocniku i toalecie oraz o ich przeciętnych i nieprzeciętnych użytkownikach.
Dowiemy się z niej między innymi, że jednym z pierwszych posiadaczy i użytkowników ubikacji spłukiwanej wodą był znany z mitologii władca Krety – król Minos.
Co to takiego Cloaca Maxima i gdzie się znajdowała?
Kto pierwszy opodatkował toalety?
Co wspólnego z toaletami ma powiedzenie pecunia non olet czyli pieniądze nie śmierdzą i kto jest jego autorem?
Dlaczego po średniowiecznych miastach poruszano się sześciokonnymi karetami?
Jakiej amunicji nigdy nie brakowało w średniowiecznych twierdzach?
Co ważnego w sprawie kupy miał do powiedzenia filozof Erazm z Rotterdamu?
Czym zajmował się poznański kat po godzinach pracy?
Stąd wzięło się powiedzenie: idę zgasić ogień w kominku?, i co miało wspólnego z oddawaniem moczu?
Dlaczego w Wersalu panował kiedyś… smród i nie pachniało tam fiołkami?
Czym zajmował się stolcowy szambelan na dworze króla Henryka VIII?
Która z dam była właścicielką nocnika pięknego niczym sosjerka?
Dlatego Felicjan Sławoj Składkowski przeszedł do historii nie jako polityk, lecz… budowniczy toalety.
Dowiemy się również jak rewolucyjny wpływ na higienę osobistą miały prace związane z podbojem i poznaniem kosmosu. Na jakie usługi mogą liczyć posiadacze japońskiego w pełni elektroniczny sedesu XXI wieku? Poznamy historię srajtaśmy, kiblorolki, srolki, czyli papieru do… oraz wszelkich utrzyjzadków i podcierek w literaturze.
NIESPODZIANKA! >> Na wewnętrznej stronie obwoluty znajdziecie Grę planszową z nocnikiem w roli głównej.

Tytuł: Metryka nocnika
Tekst: Iwona Wierzba
Ilustracje: Marianna Sztyma
Kategoria: dla dzieci od lat 6
Wydawnictwo: Albus 
Rok wydania: 2014
Książka objęta patronatem PIdD

23.4.14

Zapowiedź - Królestwo dziewczynki


W życiu dziewczynki przyszedł taki dzień, gdy poczuła zmianę. 
Usłyszała kilka prostych słów: „Królewno, dziś stałaś się kobietą…”


Pełna baśniowych motywów opowieść o dojrzewaniu i budzącej się kobiecości, którą inicjuje ważny moment w życiu każdej dziewczynki – pierwsza miesiączka. 
Długo wyczekiwana autorska książka Iwony Chmielewskiej, pierwotnie wydana w Korei.  Wpisana na listę 100 najpiękniejszych książek świata w 4. edycji konkursu CJ Picture Book Award 2011.

Mój dom jest pełen książek Iwony Chmielewskiej. W niektórych z nich polski tekst jest ręcznie dopisany przez autorkę ołówkiem na zagranicznym – koreańskim zazwyczaj – wydaniu. Spokojnym, w prawo pochylonym pismem. W „Królestwie dziewczynki” tych podpisów nie ma. Polski tekst dostałam na oddzielnej kartce, którą zgubiłam zaraz po tym, gdy pierwszy raz przeczytałam go moim dzieciom. Ale i tak od pierwszego czytania ta książka jest ukochaną książką mojego pięcioletniego syna. Przegląda ją często, potem patrzy na mnie i na swoją siostrę, potem znowu do książki, potem na mnie i na swoją siostrę, a potem mówi, że kobiety są po prostu czarodziejskie. Jesteśmy czarodziejskie, potwierdzam. Ale niektóre, jak Iwona, są też czarodziejkami. Cieszę się, że są książki, które pozwalają nam o tej podwójnej magii kobiecości pamiętać. 

Justyna Bargielska, pisarka

„Królestwo dziewczynki” jest odpowiedzią na pytanie: jak poruszać się po królestwie własnej i czyjejś kobiecości. Choć wizualnie odpowiedź ta zdaje się być bardzo delikatna, jako że kolorystyka utrzymana jest w tonacji perłowego ecru i różu, to jest to delikatność pozorna, skrywająca czy próbująca obłaskawić szalejące demony dojrzewania. Zanim młoda kobieta będzie mogła swobodnie przechadzać się w szpilkach, musi przejść etap „niedopasowanych butów i zbyt obszernego płaszcza”, etap nieprzystosowania i odczuwanego w związku z nim, nierzadko publicznego, upokorzenia.
Tematem książki nie jest, wbrew pozorom, pierwsza miesiączka, lecz szereg zmian i odczuć, które wywołuje. Dziewczyna stopniowo i nieuchronnie rozwija się, by stać się kobietą. To czas być może piękny, ale i bolesny, pełen osobistych i publicznych konfrontacji, nabierania pokory wobec własnej fizyczności a równocześnie fascynacji możliwościami oddziaływania rozkwitającego ciała. To pełen wewnętrznych sprzeczności etap życia, w którym otwiera się przed kobietą realna możliwość niesienia życia i równie realna świadomość jego kruchości.
Książka Chmielewskiej w mistrzowski sposób łączy sferę osobistą, intymną - nie tylko pod względem fizycznym - ze sferą kultury, w której przychodzi nam rozwijać się i żyć. Baśnie przywołane w „Królestwie dziewczynki” to nie dekoracyjne tło dla rozgrywającego się spektaklu, lecz żywa tkanka, z której wyrasta rozwijająca się kobiecość. 

Dr Magdalena Sikorska, literaturoznawczyni (Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy)
                                                                 
Tytuł: Królestwo dziewczynki 
Tekst i  ilustracje: Iwona Chmielewska
Fotoedycja: Daria Szadkowska, Paweł Szadkowski
Opracowanie graficzne: Maria Szczodrowska, Radek Staniec

Kategoria: dla młodzieży i dorosłych
Wydanie specjalne (grzbiet oprawiony w materiał, złocone brzegi, papier Sora Matt).
Wydawnictwo: Entliczek
Rok: 2014

12.4.14

Zapowiedź - Co wypanda, a co nie wypanda


Poradnik dobrego wychowania dla najmłodszych.

Tytuł: Co wypanda, a co nie wypanda
Tekst i ilustracje: Ola Cieślak
Kategoria: dla dzieci od lat 1
Wydawnictwo: Dwie siostry
Rok wydania: 2014

8.4.14

Nowość - Syrop maga Abrakabry


Mag Abrakabra jest bardzo ambitny. Marzy o tronie. Aby pozbyć się panującego sułtana Abdulli, sięga po magię. Jego plan jednak szybko legnie w gruzach…

Tytuł: Syrop maga Abrakabry
Tekst: Wojciech Widłak
Ilustracje: Anna Sędziwy
Kategoria: dla dzieci od lat 6
Wydawnictwo: Egmont 
Rok wydania: 2013
Seria: Czytam sobie


1.4.14

2 kwietnia - Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci

Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci został ustanowiony w celu promowania pięknej literatury i grafiki dla młodego czytelnika. Obchodzony jest 2 IV, w dniu urodzin Andersena. Co roku inny kraj jest gospodarzem tego dnia, projektując i rozsyłając plakat z mottem. Polska była gospodarzem tego dnia w roku 1980, motto Książka moim oknem na świat wymyślił Wojciech Żukrowski, a sam plakat projektował Jerzy Czerniawski.


W tym roku gospodarzem dnia jest Irlandia, plakat projektowała Niamh Sharkey, a autorką Listu do dzieci całego świata  jest Siobhan Parkinson. Tekst listu, w tłumaczeniu Katarzyny Ryrych >>


List do dzieci świata
   
Czytelnicy zawsze pytają pisarzy  jak to się dzieje, że piszą swoje historie… skąd przychodzą pomysły? Z mojej wyobraźni, odpowiada autor. Aha, odpowiadają czytelnicy. Ale gdzie jest ta wyobraźnia? Co to jest takiego? I czy każdy to ma?  
No tak...  odpowiada pisarz, to jest w mojej głowie, i to składa się z obrazów i słów i wspomnień i śladów innych historii i słów i fragmentów rzeczy i melodii i myśli i twarzy i potworów i kształtów i słów i fal i tajemnic i pejzaży i słów i i zapachów i uczuć i kolorów i rymów i kliknięć i szelestów i smaków i wybuchów energii i zagadek i podmuchów wiatru i słów… I to wszystko razem miesza się i śpiewa, i kręci jak w kalejdoskopie i płynie i siedzi i myśli i drapie się po głowie.
Oczywiście, każdy ma wyobraźnię, inaczej nie moglibyśmy śnić. Ale każda wyobraźnia składa się z czegoś innego.  Wyobraźnia kucharza ma najwięcej smaku, malarza najwięcej kolorów i kształtów. A pisarza jest pełna słów.
Wyobraźnia czytelnika i słuchacza opiera się również na słowach. Wyobraźnia pisarza wiąże słowa, nadaje kształt pojęciom, składa dźwięki i kształty i charaktery i wydarzenia w historię a historia składa się z niczego innego jak ze słów, batalionu słów maszerujących przez stronice. Następnie przychodzi czytelnik i strony ożywia. Słowa pozostają na stronie, ale w głowie czytelnika nabierają kształtów I historia zaczyna się dziać  właśnie tam, tak jak uprzednio w głowie pisarza. 
  Dlatego czytelnik jest równie ważny jak pisarz. Każda jedna historia ma jednego pisarza, ale istnieją miliony czytelników, tych którzy mówią w jego języku lub używają języków obcych, na które książka została przetłumaczona. Bez pisarza książka nigdy by się nie narodziła, ale bez czytelników nie ożyłaby.
Każdy czytelnik ma coś wspólnego z drugim odbiorcą tej samej opowieści. Osobno i wspólnie odtwarzają historię w swojej wyobraźni, ten akt jest zarówno prywatny jak i publiczny, indywidualny i wspólny, osobisty i międzynarodowy. To jest coś, co człowiek robi najlepiej…

Czytajcie !