1.3.11

Winietkowy konkurs - Kto i co zmalował - wyniki końcowe

Konkursy były dwa... Pierwszy rozwiązaliśmy już jakiś czas temu. Przyszła pora na drugi. Malutki orygniał autorstwa Pawła Pawlaka oraz książkę z jego ilustracjami oczywiście z autografem otrzyma Aluzjailuzja, która... ale o tym może już autor całego zamieszania:

Gratuluję zwycięzcom obu konkursów; Marcie B. i Aluzjiiluzji! Nie było chyba łatwo, a ślady zacieraliśmy nawet w podpowiedziach.

Tak, zając z tęczowymi uszami ma na imię Buraczek. Pewnie dlatego, że jego pierwowzór - maskotka, która poprzez Norwegię dotarła do nas z Niemiec - przybrudziła się mocno podczas tej wędrówki.


Nagrodę konkursową widać na pierwszym planie: to jedna z zestawu akwarel, które wykorzystałem jako ilustracje do wierszy Kazimiery Iłłakowiczówny w książce Chodzi, chodzi baj po ścianie. To właśnie baj, choć ten akurat do książki nie wszedł. Mam nadzieję, że na czyjąś ścianę wejdzie.

Na zdjęciu widać jeszcze zajęcze uszy, a to co po lewej stronie leży tuż przed nimi, to korpus stworzenia, odwrócony lewą stroną do góry. Zagmatwnie muliny można traktować nie tylko jako efekt niedoskonałości techniki autora, ale też obraz stanu jego duszy.

Ukłony, Paweł Pawlak / wolnomuliniarz

Gratulujemy i prosimy o kontakt mailowy!