26.3.11

Nowość - Maps Are Always Talking to Me


Ta obrazowa książka w prosty sposób przekazuje wiedzę na temat różnych map w historii tłumacząc, co one oznaczają dla ludzkości. Mistrzowskie ilustracje w łatwy do zrozumienia sposób wyjaśniają historię świata i kultury poprzez mapy.

Krystyna Lipka-Sztarbałło o książce: Stanowi dla mnie ekstremalne, jak na polskie warunki, doświadczenie zawodowe. Mistrzowski scenariusz, który przy minimum informacji potrafi zaciekawić, podać hasła umożliwiające dalsze poszukiwania natury encyklopedycznej, a jednocześnie poprzez przesłania autorki sprowokować do refleksji nad naturą działań człowieka w oswajaniu świata. Wszystko podane lekko jakby przypadkiem z wyraźnym zaproszeniem, aby to dziecko zostało odkrywcą. Cudo! Nie miałam w polskich warunkach do czynienia z tak lekko podanym tekstem para edukacyjnym. No i moja rola! To ode mnie zależało jak scenariusz zostanie zinterpretowany. Jak będzie niesiony przez obraz. Trochę się po drodze spieraliśmy. Nie wszystkie moje propozycje zostały zaakceptowane jako forma dialogowa. Książka od roku jest na rynku koreańskim. Została nagrodzona przez Koreańskie Ministerstwo Edukacji i znalazło się tym samym na liście lektur. Autorka tekstu - Heekyoung Kim - jest debiutantką na rynku książki dziecięcej. Nagrodzone w tym roku w Bolonii Maum z ilustracjami Iwony Chmielewskiej jest bodajże jej pierwszą książką. Ta którą właśnie wydali Niemcy drugą.

Tytuł: Maps Are Always Talking to Me
Tekst: Heekyoung Kim
Ilustracje: Krystyna Lipka-Sztarbałło
Kategoria: dla dzieci od lat 6
Wydawnictwo: Nonjang Publishing Co.
Kraj: Korea
Rok: 2009






Tytuł: Wo geht's lang?
Tekst: Heekyoung Kim
Ilustracje: Krystyna Lipka-Sztarbałło
Kategoria: dla dzieci od lat 6
Wydawnictwo: Gerstenberg
Kraj: Niemcy
Rok: 2011

7 komentarzy:

  1. Też mam nadzieję, że będzie polskie wydanie. Koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Krystyna Lipka-Sztarbałło27 mar 2011, 17:50:00

    Dzięki! Bardzo bym chciała, aby w Polsce Mapy też się ukazały. Nauczycielom książka się podoba, ale wydawcom przyzwyczajonym do innego typu książek trudno jest uwierzyć w adresata.Nie sądzę, aby nasza rzeczywistość była tak różna od dookolnych.
    Fajnie by było móc to sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja- matka czwórki dzieci deklaruję, ze z całą pewnością bym ją kupiła:))) I jestem pewna, ze dzieciaki byłyby bardzo zaintrygowane i to nie tylko (obiecującymi, jak sądzę z tego małego fragmentu, który widać) ilustracjami. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A kto by nie chciał? Pozostaje trzymać kciuki, że nasze chcenie przekształci się w satysfakcję z posiadania, co więcej- wersji polskojęzycznej! Ja trzymam mocno!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy!