1.12.10

Winietkowy konkurs - Kto i co zmalował?

Grudniowa odsłona naszego konkursu.

Kto to zrobił? No kto? Kto i co nam tu zmalował? Czyli, czy znasz li tego ilustratora? A jeśli tak, to po czym poznałeś? Koniecznie napisz, co on, Twoim zdaniem, zmalował – wymyśl nazwę temu, którego widzisz na obrazku. Szczęśliwy zwycięzca, wyłoniony w tajnym losowaniu, obdarowany zostanie książką
z autografem z ilustracjami autora winietki.
Na odpowiedzi w postaci komentarzy - koniecznie podpisanych - czekamy do 21 grudnia.
Wyniki opublikujemy dwa dni później, czyli 23 grudnia.

Gorąco zachęcamy do udziału w zabawie!


25 komentarzy:

  1. Diablo-dziki koci-zwierz świąteczny spod ręki Marianny Oklejak.
    K.

    OdpowiedzUsuń
  2. Winietka autorstwa Pani Marianny Oklejak, która ostatnio na blogu podzieliła się swoją "niesłabnącą fascynacją zwierzątkami czworonożnymi i czworołapnymi, małpkami zwłaszcza" podając również przykłady :) A na obrazku widzę ultramarynową Rogatkę w pasiastych pończoszkach - smakoszkę książek i piernikowych choinek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marianna Oklejak - tego stylu nie da się pomylić z niczyim innym :))) Te cudne rozczapierzone paluszki, rozbrajający uśmiech i oczka-koraliki, a przede wszystkim charakterystyczna kreska (tudzież maźnięcie)...
    Hmmm... wygląda jak bożonarodzeniowa gwiezdna noc przy lekturze świeżootrzymanego prezentu, delektująca się choineczką ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam wątpliwości , że Zwierzoczytaczek czytający "Co okręt wiezie" z zakładką w postaci choinki,jest autorstwa Marianki Oklejak :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Marianna Oklejak, a jakże ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Marianna Oklejak- A kto to? Potwór-Kocur-Książek i Pierników Pożeracz (żeby była jasność- Potwór to określenie jak najbardziej zdrobniałe i pełne miłości- przynajmniej w naszej rodzinie :) )

    OdpowiedzUsuń
  7. Ha, Marianna Oklejak oczywiście. Ten Podchoinkowy Pożeracz Książek ma bardzo charakterystyczne kształty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Namalowała Marianna Oklejak - a cóż to takiego? Gwiazdkowy Kocio-Mól książkowy, zaczytany w prezentach spod choinki!

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja myślę, że to stworzonko - autorstwa Marianny Oklejak - zajada pysznego pierniczka (najlepiej upieczonego wg przepisu na legendarne pieniczki silje ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochani – podpisujcie się pod swoimi komentarzami! Koniecznie! Inaczej trudno nam będzie odnaleźć Was i się w dużej grupie anonimowych komentatorów :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. To oczywiście Marianna Oklejak i Tumbro-Turoń - madagaskarski krewny naszego Turonia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Tego stworka zmalowała oczywiście Marianna Oklejak. A kto to/co to jest ? Przecież to widać na pierwszy rzut oka ! To Zęborek Czytajski, nocny kornik pospolity, zamieszkujący domowe biblioteczki. Niegroźny, nie niszczy mebli ani książek, czasem tylko pożyczy na kilka wieczorów jakąś pozycję. Najbardziej lubi mieszkać w biblioteczkach dziecięcych, co ewidentnie świadczy o jego dobrym guście ;-)
    Beata Jurkiewicz

    OdpowiedzUsuń
  13. Mazowiecko -Tasmański Trójpalczak z hodowli
    Oklejak sp. z ZOO

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie będąc oryginalną potwierdzę tylko, że to pani Marianna Oklejak. A wyżej pokazany zwierz to Pożeracz Tego Co Najlepsze. Pożeracz lubi najbardziej karmić ciało ciasteczkami, zaś duszę (że ją ma, jestem pewna) - literaturą ze świetną ilustarcją. A że nadchodzą Święta, to ciastko jest choinkowe, a literatura, hm...bajkowo-mikołajowa (najpewniej).

    OdpowiedzUsuń
  15. Alez to Wilczek Waclawek z nalanym brzuszkiem! A rysowala Marianna Oklejak oczywiscie - kropeczki i pyzunio bardzo rozpoznawalny z oczkami kropeczkami.
    Wilczek Waclawek podkradl adwentowego piernika od Zony Amelki i nic tylko sie leni i beztrosko czyta....

    justyna

    OdpowiedzUsuń
  16. To Świerkochrup czytający świąteczne przepisy!!! zmalowany przez Mariannę Oklejak :)

    OdpowiedzUsuń
  17. chyba nie ma sensu odpowiadać na pierwsze pytania bo już wszyscy na nie odpowiedzieli ;)
    Tak więc moja propozycja imienia tegoż stwora - CZYTOŁAK

    OdpowiedzUsuń
  18. Na pierwszy rzut oka widać, że to twór z obrazu Marty Oklejak! Najprawdopodobniej jest to bliskie pokrewieństwo z Przymilcem Domowym - Piernik Książkowy - Wybitnie oczytany gatunek. Pojawia się w domach w okolicach przedświątecznego pierniczenia, a raczej piernikowania. Szczególnie upodobał sobie wyjadanie lukrowanych choinek.

    OdpowiedzUsuń
  19. Marianna Oklejak. Po czym poznałam? Bo mój mąż ją uwielbia :-) Ja też, rzecz jasna. To choinkowy pożeracz oczywiście.
    Hanka

    OdpowiedzUsuń
  20. Według mnie Marianna Oklejak zmalowała nam tutaj zblazowanego sprzedawcę choinkę, który poprawił sobie nastrój za przyczyną czegoś mocniejszego i teraz straszy czerwonym nosem i nie do końca kompletnym garniturem uzębienia.
    zo_79

    OdpowiedzUsuń
  21. sprzedawcę choinek, oczywiście :)
    zo_79

    OdpowiedzUsuń
  22. Biorąc pod uwagę to:
    http://tinyurl.com/2cmg8gf
    to na pewno Marianna Oklejak, chyba, że ktoś podrabia Jej ilustracje;)
    Pozdrawiam
    Wawrzyniec Pawłowski

    OdpowiedzUsuń
  23. Marianna Oklejak. Poznałam po ilustracji:-)
    A na niej Kropibrzuch Niepospolity Czytający. Żywi się igliwiem, jak każdy porządny troll w czasie zimy. Jednak, w odróżnieniu od Muminków, ta odmiana Kropibrzuchów nie zapada w sen zimowy. Olejki eteryczne zawarte w igliwiu świerkowym wraz z ostrymi elementami pogryzionych bombek wprawiają Kropibrzucha w stan nadzwyczajnej euforii, a nawet transu, dzięki któremu może on przeczytać dziesiątki książek bez przerwy na siusiu lub drzemkę. Ta cecha Kropibrzucha Niepospolitego Czytającego wywołuje zazdrość u wszystkich innych Kropibrzuchów.

    OdpowiedzUsuń
  24. Pamparampuk - amator choinek, bombek, książek, chodzący w czerwonych rajstopach w paski. Można go spotkać w czasie gwiaździstej nocy. Pamparampuka zmalowała Marianna Oklejak.

    Marta

    OdpowiedzUsuń
  25. Tego zwierzaczka, jak na moje oko, zmajstrowała nam imć Marianna Oklejak - ilustratorka przeżywająca wciąż niesłabnącą (a okresami nawet przybierającą na sile) fascynację rozmaitymi zwierzątkami czworonożnymi i czworołapnymi. W tym miejscu należy podkreślić jej miłość do małpek różnej maści. Te, które się do tej pory wylęgły, podobno zamieszkują odmęty szafy. Jednemu z nich udało się wymknąć i zdobi teraz pewną kolorową stronę WWW;) Ten stworek to taka jakaś hybryda: trochę ma z kota, trochę z małpy i trochę cech człowieczych posiada. Od razu go zidentyfikowałam: te oczka malutkie, jak główki od szpilki, uśmiech szeroki od ucha do ucha, paluszki jak żabie nóżki, i ta charakterystyczna nonszalancja. Toż to, wypisz wymaluj, to nasz kot Borys! Siedzi sobie toto, jak nikt nie widzi – pierniki z choinki zajada, tarmosi gałązki i łańcuchy, a my się później zastanawiamy, gdzie się podziały świąteczne ozdoby i dlaczego choinka taka smętna stoi, jakby jej gałązek ubyło… I ta mina niewiniątka! Błogi uśmiech na pyszczku, rozleniwione spojrzenie, noga na nogę i to odwieczne pytanie: „No co wy ode mnie znowu chcecie?”. Z tego świątecznego obżarstwa mu się porobiło: zamiast prążków pojawiły się kropki (oby tylko nie wysypka), nosek poczerwieniał (dobrze, że się nie wydłużył, tak jak Pinokiowi). I tak sobie leży, i książkę czyta – tylko dlaczego jest to zawsze lektura, którą właśnie ja czytam?!?! I tak mi się kocisko uwali na stronice, ani go ruszyć nie można, bo jakieś dziwne prawo ciążenia przeszkadza, albo mruży ślepia i wodzi wzrokiem za literami. To pewnie jest ta specyficzna odmiana kota domowego – Książkot Bajkowiec – nie wiadomo skąd i jak przybył; gnieździ się za kanapą bądź za piecem (stąd też dawniej nazywano go zapieckiem). Wychodzi z ukrycia w okolicach Bożego Narodzenia (chyba, że jeszcze wcześniej spadnie śnieg – wtedy można go zastać siedzącego na parapecie). Wielbiciel baśni, świątecznych smakołyków, choinkowych gałązek, miłośnik czynnego lenistwa, kolekcjoner książkowych zakładek, przyjaciel dobrych ludzi, obrońca tradycji pieczenia pierniczków.

    Pozdrawiam wszystkich wielbicieli tych niesamowitych stworzeń:)

    Magda Świtała

    OdpowiedzUsuń