24.9.10

Nowość - Taja z Jaśminowej

Taja budzi się. Nadsłuchuje tak uważnie, aż rudy kosmyk nad jej uchem staje na baczność. Ani jedna kropla deszczu nie stuka w blaszany parapet. Czyżby przestało padać? Wolno i ostrożnie otwiera Taja oczy. – Są! – oddycha z ulgą. Złociste pyłki tańczą w słonecznej smudze, która przecina pokój od okna po dywanik przed łóżkiem Tai. – Cześć! – mówi dziewczynka, siadając w pościeli. Wyciąga ręce do tańczących Świetlików. Opuszcza nogi na dywanik w sam środek ciepłej plamy. Rudobrązowy włochacz wygląda w tym miejscu jak grzbiet drzemiącego psa.














To ważka z przezroczystymi srebrnozielonymi skrzydełkami. – Biedactwo – szepce do niej Taja. – Jesteś jeszcze mniejsza ode mnie. I pewnie jeszcze bardziej się boisz. Ważka wciąż macha skrzydełkami nad głową Tai. Odlatuje kawałek w prawo i wraca. Powtarza kilka razy ten sam manewr. – Mam iść za tobą? – pyta domyślnie dziewczynka. Taja już nie płacze. Obecność ważki dodaje jej otuchy. Dziewczynka czuje, jak dobre znajome ciepło płynie ku niej ze skrzydeł ważki. Z drewniakami w rękach rusza za srebrno-zieloną przewodniczką.














– To przez Dasza. Skrzynia była otwarta, a babcia nie wiedziała i wleciała do środka. Ojej, jaki był huk! – info rmuje Taja Dużego. Wcześniej niż mama odzyskuje głos. Jest jej nadal strasznie wesoło i nie może się przejąć surowym spojrzeniem taty.



















Mieszkanie to takie okropne słowo! Zwłaszcza, kiedy okazuje się, że z końcem lata trzeba będzie się tam przenieść i zostawić stary dom przy ulicy Jaśminowej 4. Taja nie wyobraża sobie życia w jakimś bloku. Jak będzie mogła zabrać ze sobą mieszkańców domu i ogrodu - kochające słoneczne poranki Zjawinki, śpiewające Tęczynki, kudłatego Słończyk rezydującego pod łóżkiem, stado Galopków, które w deszczowe dni biegają po dachu... Do tego jeszcze ten młodszy braciszek Daszo, pyzaty i nieznośny! Taja ma prawie siedem lat i bardzo poważne zmartwienie. W dodatku ciągle jeszcze nie spotkała swojego Rdenia, istoty, która - jak twierdzi Dziadek Filip - przybiera postać największego marzenia. A właśnie zbliża się Noc św. Jana, magiczny czas, kiedy w lesie kwitną paprocie i ludziom ukazują się właśnie Rdenie... Taja z Jaśminowej to magiczna, poetycka opowieść o potędze wyobraźni, pięknie przyrody i urokach dzieciństwa.

Tytuł: Taja z Jaśminowej
Autor: Adriana Szymańska
Ilustracje: Lucyna Talejko-Kwiatkowska
Kategoria: dla dzieci od lat 6
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok wydania: 2010

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy!