23.8.10

Zapowiedź - Opowieść


POSŁOWIE

Dzieje tej książeczki same w sobie są opowieścią wpisaną w polską historię książki, wydawnictw, literatury, ale też po trosze wychowania, polityki i innych rzeczy. Składa się ona z wspólnie wydanych trzech utworów: Czarna jama, Ja, Opowieść, z których dwa pierwsze są reedycją, a trzecia, tytułowa Opowieść, ukazuje się w tej formie po raz pierwszy.

A by o to tak... Gdy w roku 1984 ukazało się pierwsze wydanie Czarnej jamy rozległy się burzliwe protesty przeciwko straszeniu dzieci. Utwór uznano za przejaw patologicznego horroru i sugerowano, że sprzedawać go należy wraz z nervosolem i środkami nasennymi dla dzieci. Ogłoszono też, że nastąpi skandal wydawniczy, ponieważ na polskim rynku książki, dotychczas nieskazitelnie uspołecznionym, pojawi się prywatny wydawca, a po takim, jak wiadomo, można
się spodziewać wszystkiego najgorszego. Na łamach Nowych Książek bronił wierszyka młody asystent polonistyki warszawskiej, Grzegorz Leszczyński (obecnie dziekan tego wydziału). Sprawą zainteresował się sam generał Jaruzelski. Ministerstwo Kultury i Sztuki udzielało gorączkowych wyjaśnień.

Spłoszony atakami wydawca (przedsiębiorstwo polonijno-zagraniczne Arka) odstąpił od wydania trzeciej książeczki, która była już zilustrowana.

Można z dużą satysfakcją stwierdzić, że minęła od tej pory cała epoka myślowa, a wraz z nią dogmatyczne przekonanie, że to o czym się nie pisze – nie istnieje. Dziecięce lęki i niepokoje stały się pełnoprawnym tematem literatury dziecięcej, zgodnie z przyjętym w psychologii współczesnej poglądem, że ich przemilczanie nie przynosi dziecku korzyści, a jedynie pogłębia jego osamotnienie i bezradność; zaś strach jest uczuciem nieodłącznie towarzyszącym psychice człowieka, zarówno dorosłego, jak i małego.

Być może zresztą interesy dzieci stały się, jak to nieraz bywa, koniem trojańskim, w którego wnętrzu kryło się coś zupełnie innego. Wieść gminna niosła, że w książeczce ktoś dopatrzył się ukrytych aluzji politycznych, a może nawet, o zgrozo, seksualnych. Błaha ta sprawa,wydaje się teraz być wyjęta raczej z jakiejś humoreski Gogola, niż z prawdziwego życia i mówiąc szczerze niezbyt dziś kogokolwiek obchodzi, jakie buldogi walczyły w niej pod dywanem.

Wierszyki, zamieszczone w niniejszym zbiorze były od tamtego czasu wielokrotnie publikowane, ich treść nikogo już obecnie nie dziwi. Ukarane zostały przede wszystkim znakomite ilustracje Stasysa Eidrigieviciusa, które były równorzędną, a kto wie czy nie pierwszorzędną częścią całego przedsięwzięcia. Po trwającej ponad ćwierć wieku kwarantannie pragniemy je pokazać nowemu pokoleniu polskich miłośników książki. Jest to tym bardziej ważne, że Stasys, ten niezwykły czarodziej obrazu, urzekający tajemnicą, niepokojem, tęsknotą, tak mało książek dla dzieci zilustrował w Polsce. Za piękne i perfekcyjne wydanie Opowieści składam szczególne wyrazy wdzięczności wydawnictwu Mila.

Podziękowania należą się jeszcze jednej osobie, która, można powiedzieć, stoi u genezy wszystkich trzech wierszyków. Jest nią mój syn Antoni, którego wrażliwość, wyobraźnia i kartezjańskie odkrycia, były dla mnie inspiracją twórczą. Antoni to obecnie poważny pan, który mimo to wciąż ma dużo myśli w głowie.

Z wdzięcznością wspominam, choć czas zatarł wiele szczegółów, wspaniały zespół redakcyjny wydawnictwa Arka, którego artystyczna odwaga i determinacja powołały do życia nie tylko moje książeczki, ale też wiele innych pozycji, wydawanych wówczas jako skromne broszurki lecz jakością pomysłu zasługujące na to, aby znalazło się dla nich miejsce w historii polskiej książki dla dzieci, na wystawach i pośród wznowień odpowiedniej jakości. Ale to już inna historia, wspomnę więc tylko, że w małych pokoikach Arki na ulicy Boya w Warszawie zawsze można by o się napić bardzo, bardzo interesującej kawy.

Joanna Papuzińska

Tytuł: Opowieść
Tekst: Joanna Papuzińska
Ilustracje: Stasys Eidrigevičius
Kategoria: dla dzieci od lat 6
Wydawnictwo: Mila
Rok wydania: 2010

2 komentarze:

  1. Interesujące! Proszę dać znać kiedy książka bedzie już dostępna ;-) Zaintrygowała mnie ta bardzo bardzo interesująca kawa w małych pokoikach Arki na ulicy Boya. Coś więcej na ten temat??? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Czarna Jama" z 1984 roku to ogromny kawał mojej młodości. Pamiętam, że faktycznie ksiązka była przerażająca, ale też to spowodowało, że nie mogłem jej zapomnieć przez te wszystkie lata. Mineło od tamtej pory ponad 20 lat, gdy zacząłem szukać jej we wszelkich antykwariatach etc, i w koncu udało mi się nabyć w super stanie. Doskonałe ilustracje. Świetnie, że więcej osób będzie mogło się z nią zapoznać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy!