30.12.09

Księga dżungli - odsłona druga

Czyli autorska wizja okładki Księgi dżungli wg Józefa Wilkonia. Jakże różna od tej wybranej przez wydawnictwo. Limitowany nakład 500 egzemplarzy*. Jeszcze większa gratka dla miłośników twórczości Mistrza.

A do Was, która z nich bardziej przemawia?


*dostępne tylko w dobrych księgarniach

7 komentarzy:

  1. Dobrze byloby tez ta inna wersje moc zobaczyc, bez tego trudno napisac ktora sie bardziej podoba ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aby zobaczyć ogólnie dostępną okładkę, na którą zdecydowało się wydawnictwo wystarczy kliknąć na aktywny link w tym wpisie. Link ukrywa się pod słowem "tej" :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie wizja wydawnictwa! Jest bezdyskusyjnie lepsza: bardziej dynamiczna, przyciągająca uwagę Może łatwiej zainteresować potencjalnego czytelnika. Okładka proponowana Mistrza - raczej nie....
    Bo to przecie okładka książki a nie suwerenna praca ilustratorska...
    Michał Zając (kitsch lover)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznei ta z tygrysem jest bardziej zywiolowa! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wizja wydawcy zainteresuje czytelnika szukającego dynamizmu; okładka autorska przyciągnie z kolei uwagę tego odbiorcy, który tęskni za tajemnicą i niedopowiedzeniem.
    Na całe szczęście potencjalni czytelnicy są różni. Bezdyskusyjnie...

    OdpowiedzUsuń
  6. W pierwszym momencie pomyślałem sobie że autorska wersja jest bardziej europejska i moglaby być okładką księgi puszczy, na przykład jaktorowskiej. Dopiero potem zdałem sobie sprawę że Shere Khan na tyle zdominował wszystkie inne postaci z Księgi Dżungli że stał się niemal ikoną tej książki i że na dobrą sprawę zapomniałem że to rzecz o chłopcu wychowanym przez wilki. Fajnie sobie o tym przypomnieć. Nawet jeżeli okładka mało egzotyczna.

    OdpowiedzUsuń
  7. wydawnictwa zawsze wybierają projekty bliższe masowym gustom. wiem z autopsji i ubolewam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy!